W zgodzie z przyrodą
23 sty 2012
Z żalem tętniącego spalinami serca przyznać trzeba, że auta coraz rzadziej tworzone są po to, by dawać swoim użytkownikom radość. W minimalizacji rozrywki z jazdy efektywne są przede wszystkim przepisy Unii Europejskiej, zmniejszające zużycie paliwa i emisję spalin. Straty, jakie z tego wynikają, zaobserwować można chociażby przeglądając dane techniczne nowych samochodów – troska o przyrodę w żadnym razie nie idzie w parze z poprawą osiągów. Nawet pojazdy z silnikiem diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi największymi wadami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. Najbardziej cierpią jednakże posiadacze wersji sportowych – Seat Leon Cupra R i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie zaprezentowali też “zielony” samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny środowisku Leon ma możliwość przyjąć się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu samochodów zostanie bardzo wyraźnie uproszczona. Może więc wystarczy Seat Leon 2013, by – żyjąc w harmonii z przyrodą – nie wydawać sobie wyroku na hiobowe cierpienia, powiązane z niedorzecznie małym zasięgiem?
Zaloguj się, by móc komentować.